Strona główna
"Polski" sąd kazał Polce oddać dzieci ojcu Belgowi. O co w tym chodzi? PDF Drukuj Email

Sąd w Poznaniu wydał postanowienie, które oburza osoby znające dramatyczną historię Polki walczącej o dzieci z byłym mężem. Anna Siedlecka-Van Rumst w ciągu dwóch miesięcy musi odwieźć maluchy do Belgii. – Spełnił się najgorszy scenariusz – przyznaje poseł Tadeusz Dziuba, który pomagał kobiecie.

O bulwersującej historii „Codzienna” pisała w kwietniu tego roku. Anna Siedlecka-Van Rumst to była żona obywatela Belgii. Są rodzicami dwójki dzieci, 7-letniego Jana i o rok młodszej Natalii. Początkowo mieszkali w ojczyźnie mężczyzny, ale po rozpadzie małżeństwa kobieta (która twierdzi, że padła ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej) w lipcu zeszłego roku wróciła do rodzinnego Poznania.

Niemal od razu rozpoczęła się sądowa batalia o prawa do opieki nad dziećmi. Belg, korzystając z przepisów konwencji haskiej, zarzucił byłej żonie, że je uprowadziła. Zażądał powrotu syna i córki. Początkowo sąd zdecydował, że miejsce pobytu dzieci jest przy matce, i zakazał wywożenia maluchów z kraju. - czytaj dalej.

 

Informujemy, że niniejsza strona wykorzystuje technologię "cookies" (tzw. "ciasteczka"). Aby dowiedzieć się o tym więcej, zapoznaj się z naszą Polityką cookies.

EU Cookie Directive Module Information